Bez kategorii

sto osiemdziesiąt osiem

5 listopada 2017

Jestem mamą!! Jedyną, prawdziwą rodzicielką. Choć podobno to nie rodzenie, a operacja na dziecko. Więc przeżyłam operację na dziecko i mamy synka! Jedynego, prawdziwego, pierworodnego. Dni mijają nam teraz na jedzeniu, spaniu i kupie – w różnej kolejności, zależy od humoru w/w pierworodnego. Ale głównie na jedzeniu. I kupie. Porankami, dniami, wieczorami i nocami popylam […]

sto osiemdziesiąt siedem

13 września 2017

Tęsknię za widokiem moich stóp z pozycji stojącej i potrzebuję chwili przerwy przy nakładaniu skarpetek. Chcę, żądam i apeluję do wszystkich naukowców świata o ściśnięcie pośladów i umożliwienie Menszowi noszenie kolejnej ewentualnej ciąży. jeszcze miesiąc

sto osiemdziesiąt sześć

8 sierpnia 2017

Od prawie miesiąca mam trzydzieści lat. W trzydzieste urodziny planowałam wypić trzydzieści butelek trzydziestoprocentowego napoju alkoholowego lub zniknąć w świecie na dni trzy tak, żeby nikt nie pamiętał. Plany się pozmieniały gwałtownie. Ledwo prefiks na trzy się zmienił, a ja: bęben mam taki, że nie widzę stóp; co miesiąc biegam do lekarza i badam krew; […]

sto osiemdziesiąt pięć

11 lutego 2017

Łikendowo, w żadnym razie nie dla własnej przyjemności, a ze zwyczajnej potrzeby posiadania, co jakiś czas do pracy muszę docierać i z wyćwiczonym uśmiechem sprzedawać zza lady produkty wszelakie, w tym także niewiele dietetyczne. Że ja: Polecam dziś pączki. Próbowałam, zjadłam, pyszny. Że klient: Nie wątpię. I teraz, że przepraszam bardzo, w co on nie […]

sto osiemdziesiąt cztery

5 lutego 2017

Jestem smutna, zła, niekochana i wkurwiona od czterech dni bo od trzech nie palę. A żeby już się totalnie dojebać, skoro i tak życie całe straciło jakikolwiek sens, od jutra przejdę na dietę, później zacznę uprawiać crossfit, następnie będę wege, po czym naturalną sprawą jest pójście na studia prawnicze, zajdę w ciążę, urodzę dziecko i […]

sto osiemdziesiąt trzy

5 stycznia 2016

Mój nowiutki Małż stwierdził, że „w przyszłym roku w tym domu się nie pali”. Stwierdził to zaledwie kilka dni temu, co niestety okazało się być w przeszłym roku, i tak już od tego roku nie palę. Narzucono mi postanowienie noworoczne i okazuje się, że narzucone wytrzymać jest łatwiej. Tylko nie śpię po nocach, a jak […]

sto osiemdziesiąt dwa

23 lipca 2015

Jestem mężatką. Od prawie trzech tygodni jestem mężatką. Niewiele się zmieniło oprócz nowej biżuterii na palcu i dodatkowej osoby w moim łóżku. Ach, własność łóżka też się zmieniła z „moje” na „nasze”. Acz Małż twierdzi, że łóżko jest wybitnie jego, a mój jest stolik. W razie potrzeby mogę się sobie przenieść na ów stolik z […]

sto osiemdziesiąt jeden

20 lipca 2014

Moi Szanowni, zestarzałam się. Kiedy? Nie wiem. Ale chyba się to stało w momencie, w którym zamiast cukierków na urodziny po raz pierwszy dostałam wódkę. Wódka jest nieodłącznym elementem dorosłego życia. Dostałam na wczorajsze moje urodziny wódkę. Ale też cukierki, lizaki, koronę (!), kaktusa Błażeja, książkę, srebro i rower. ROWER! Który hamuje! I ma błotniki! […]

sto osiemdziesiąt

27 czerwca 2013

Ekipa blog.pl napisała mi maila, że dawno ich nie odwiedzałam. I mieli rację. Pisanie bloga jest głupie jeśli się bierze to na serio i na serio wylewa swoje smutki i żałości. Pisanie bloga jest zabawne, gdy się robi polewę ze swoich smutków i żałości. Na chwilę obecną wszystko mi się tak uroczo układa, tak opływa […]

sto siedemdziesiąt dziewięć

22 października 2012

Moi Drodzy, coś się blog popsuł. Cała ta strona się popsuła! Za każdym razem, gdy tu wchodzę z zamiarem napisania notki o czymś niewyobrażalnie ważnym i ekscytującym, zajmuje mi pół godziny 1. znalezienie loginu, 2. znalezienie hasła, 3. znalezienie opcji „dodaj coś niewyobrażalnie ważnego”. Po prawej stronie bloga mam tzw. Widgety. Maj Gat! Nigdy nie […]


  • RSS